
- przez Kamila
Wilno… kto nie chce odwiedzić choć raz tego słynnego miasta? Do Wilna wybraliśmy się połowicznie w podróż służbową, ale z tego powodu, bywamy tutaj częściej. Dlatego sprawdziliśmy wiele miejsc, ale też restuaracji z kuchnią litewską. Gdzie tanio i smacznie zjeść w Wilnie? Co robić i jakie atrakcje zobaczyć w Wilnie? I gdzie zjeść najlepsze bliny i cepeliny w stolicy Litwy? Oto wskazówki i przewodnik, jak spędzić weekend lub wiecej dni w Wilnie!
Zobacz
ToggleAtrakcje Wilna – co zobaczyć?
Co zobaczyć w weekend i gdzie zjeść w Wilnie? Zebrałam tu wszystkie miejsca, które zrobiły na mnie wrażenie. Oto najlepsze atrakcje!

Ulica Pilies i Starówka UNESCO
Pilies to taka najbardziej znana ulica w centrum Wilna. Tutaj znajdują się stare kamienice, jest mnóstwo knajpek, ale też sporo zakamarków. Szczególnie wzrok przyciągają tutaj okna, szyldy i inne architektoniczne detale.


Moją uwagę przykuł mur z czajniczkami. Cała starówka jest wpisana na listę UNESCO i czuć to w każdym zakamarku. Tuż obok znajduje się ulica Literacka, słynąca z elewacji zdobionej licznymi artefaktami związanymi z literatami. To też na tej ulicy mieszkał Adam Mickiewicz. Piękna i spokojna jest też tutaj ulica Bernardyńska, którą dojdziecie do innych atrakcji Wilna.

Katedra Wileńska i Plac Katedralny
Plac Katedralny to takie „serce Wilna”, miejsce, od którego naturalnie zaczyna się większość spacerów — szeroka przestrzeń, jasna fasada katedry i charakterystyczna dzwonnica tworzą naprawdę wyjątkowy kadr. Mieszkaliśmy całkiem niedaleko, dlatego przechodziliśmy tędy niejednokrotnie. Tu też odbywa się Jarmark na Boże Narodzenie. Z Placu Katedralnego to już rzut beretem do innych atrakcji Wilna.

Uniwersytet Wileński
Choć wiele lat mieszkałam w Krakowie i miasto uniwersyteckie mi nie obce, tak Uniwersytet Wileński, robi wrażenie. To tak naprawdę labirynt placów w samym centrum Wilna, w którym niegdyś przechadzał sili się ale też przede wszystkim studiowali Adam Mickiewicz i Czesław Miłosz.

Wejdzcie jednym z wejść i po prostu zgubcie się na Uniwersytecie Wileńskim!


Kościół św. Anny i pomnik Adama Mickiewicza
Kościół św. Anny to wizytówka Wilna — strzelisty, gotycki, z przepiękną ceglaną elewacją. Podobno spodobał się nawet Napolenowi i chciał go przenieść do Paryża!

No rzeczywiście, wybrałam się tutaj podczas samotnego spaceru po Wilnie i zrobił na mnie duze wrażenie. A tuż obok znajdziecie pomnik Adama Mickiewicza, ale też Park Bernardyński, Zarzecze i malowniczy Sobór Przeczystej Bogurodzicy w Wilnie.


Musicie tu po prostu zajść! Wspomnę jeszcze tutaj właśnie o Ogrodzie Bernardyńskim, który jest wyjątkowo pięknie położony nad rzeką Wilejką i w ciepłe dni stanowi super wytchnienie od zgiełku miasta!

Užupis — artystyczna republika Zarzecza
Užupis to najbardziej kreatywna część Wilna, jednocześnie jest to taka utopijna i artystyczna wizja. Jest to mikronacja, czyli Republika Zarzecza, która choć nie jest uznawana przez żaden rząd, posiada własnego prezydenta, walutę oraz konstytucję.

Klimat tutaj jest trochę artstyczny, a troszkę taki… szemrany?


W każym razie, jest tu przyjemnie się zgubić, przeczytać Konstytucję, zobaczyć Anioła Zarzecza i Skwer Tybetański, który upamiętnia wizytę Dalajlamy. Ja polubiłam to miejsce, a w lecie musi tu być klimat!

Na Zarzecze na pewno wrócimy latem, bo wtedy na pewno jest tu boski klimat.


Ulica Szklana (Stiklių)
Mówią, że to najładniejsza ulica w Wilnie. I choć znalazłam kilka innych urokliwych zakątków tego miasta, tak zdecydowanie ulica Szklana robi wrażenia.

Da się tu na pewno porobić ładne zdjecia albo zasiąść w jednej z kawiarni z przepięknymi szyldami. Dla mnie jeszcze do ponownego odkrywania!

Plac Ratuszowy i Vokiečių (Ulica Niemiecka)
Na Placu Ratuszowym znajduje się Portal, w którym na żywo zobaczycie inne miasta na świecie. Z polskich miast będzie to Lublin. Mnie jednak w tej okolicy bardzo spodobały się okolice Ulicy Niemieckiej, jednej z najstarszych ulic w Wilnie. Ciągnie się też tutaj zielony skwer, a wzdłuż znajduje się mnóstwo knajpek – o niektórych przeczytacie poniżej!

Wzgórze i Wieża Giedymina
Topowa atrakcja Wilna, którą odpuściliśmy, bo… będziemy w Wilnie na pewno kilka razy jeszcze, a gęsta mgła, akurat w dzień, gdy mieliśmy tam iść, trochę psuła. Specjalnie więc nie poszliśmy, ale Wy musicie, bo widoki podobno są bardzo ładne.

Nie zapomnijcie też zobaczyć Ostrą Bramę. Szczególnie dla Polaków jest to ogromny symbol Wilna!


Co i gdzie zjeść w Wilnie?
Bliny, cepeliny, kiszka ziemniaczana, placki ziemniaczane i pierogi – kuchnia litewska to przede wszystkim ziemniak. Co i gdzie zjeść w Wilnie, aby bylo naprawdę smacznie, ale i tanio? Oto sprawdzone przeze mnie miejsca – do większości wrócę już niedługo!

Šnekutis
Miejsce to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło! Jedliśmy tu placki faszerowane mięsem i barszcz, ale jak na barowe jedzenie, jest to gastronomiczny sztos.

Ceny są tu bardzo przystępne, co więcej, można brać małe oraz duże porcje. Zdecydowanie wrócimy po więcej. Jest to pub, ale taki przytulny, do którego przychodzą całe rodziny.

Etno Dvaras
Polecane przez wszystkich, chodzi tu mnóstwo Polaków, ma kilka lokalizacji. Może to zmęczenie kuchnią po tygodniu, a może po prostu smakowało nam tutaj najmniej. Cepeliny miały w sobie zdecydowanie za dużo mąki, przez co były takie bardzo kleiste.

Może kiedyś zrobimy drugie podejście, ale wolelibyśmy najpierw wrócić do innych odwiedzonych miejsc. Nie zniechęcam jednak, bo to takie miejsce, które być może trzeba ocenić swoim gustem.

Žemaičių ąsotis
Restauracja odwiedzona i polecana przez Roberta Makłowicza. Serwuje tutaj się też kuchnię żmudzką, dlatego zamówione bliny były nieco inne niż te bardziej wileńskie. Porcje są tu przeogromne, dlatego trochę czułam się przytłoczona, ale jedzenie bardzo dobre!


Trzeba po prostu delikatnie zamawiać, mniej niż się wydaje, że zjecie. Albo przyjść w więcej osób. Ceny bardzo dobre, obsługa miła!
London Grill
A może macie ochotę na coś mniej litewskiego, a przy tym pożywnego i w dobrych cenach? London Grill to litewska sieć restauracji, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, bo komponuje się tu posiłek totalnie od zera. Do wyboru rozmaite mięsa, dodatki, ale też rozmiary porcji.

Ceny są całkiem niezłe jak na Wilno, a lokal i obsługa, dają radę. Na pewno w tym miejscu, gdzie my byliśmy. Zamówiliśmy steka i jak się potem okazało, także burgera ze stekiem. Inne mięsa wyszłyby za to o wiele taniej, a więc da się tu być też budżetowo i zapłacić poniżej 10 euro za obiad (zresztą burger z dodatkami wyniosl około 9 euro).

Kavine Cheburekine
To miejsce polecane jest jako taki bar obiadowy z dobrym jedzeniem, a specjalnością są czebureki. To był nasz pierwszy posiłek w Wilnie i nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. W moim odczuciu miejsce to jest w porządku, ale ceny powoli zmierzają w stronę tych restauracyjnych powoli.

Nie były to jednak najlepsze cepeliny, jakie jedliśmy. Myślę, że warto wpaść na czebureka, bo był ogromny! Lokal Znajduje się obok dworca, więc na pewno to zaleta dla podróżnych.

Coffee1
Fajne miejsce na kawę tuż obok pomnika Anioła na Zarzeczu.

Plus Plus Plus
Sieć barów z piwem, cydrem i przekąskami. Inspirowany Hiszpanią, być może nawet siecią tapas barów 100 Montaditos. Klimat przyjemny, niezobowiazujący, a ceny jak na Wilno bardzo niskie.

Wilno – co tu robić? Przewodnik
Do Wilna już wkrótce wracamy, dlatego ten przewodnik będzie rozwijany na bieżąco.

A jeśli nie chcesz nic przegapić, zapraszam do obserwacji mojego Instagrama!
Z uściskami
Kamila
